» Blog » Jul-już!
04-08-2011 23:46

Jul-już!

W działach: nie-rpg | Odsłony: 14

Jul-już!
Na zdjęciu, abstrahując:
W dzisiejszych czasach pełnych przemocy i w ogóle telewizji, niecenzuralne i obrazoburcze symbole znane są dzieciom od pierwszego dnia życia...
:)


Cóż. Bezwzględnie moja żona
W kosmos jest wypierdzielona.
Chociaż taka drobna, mała,
To się rychło okazała
Twarda niczym mega-skała.
Bo ten poród przetrzymała.

Trzecia była na zagarze,
Ja wciąż senne mary marzę,
A ma żona skurcze czuje:
Miast narzekać- się pakuje.

Godzin sześć tak poczekała,
Aż mnie z pracy przywołała,
Bym ją zawiózł do szpitala.
Bo ją strasznie brzuch nawalał.

Tam się rychło okazało,
Że rozwarcia wciąż jest mało,
I choć skurcze nią targały
Tak leżała przez dzień cały.

Po dwudziestu dwóch godzinach
Wreszcie uśmiechnięta mina-
Nie ma co się dłużej zwodzić.
Można wreszcie zacząć rodzić!

Cóż, w teorii brzmi to gładko,
Lecz niech ktoś to powie matkom,
Które czują taki ból.
Nie, to wcale nie jest cool.

Wiem, bo sam też byłem świadkiem,
Jak wykańczał Julek matkę.
Choć bolało- to za mało
Wciąż rozwarcia brakowało.

Godzin znów minęło siedem
Zanim przyszedł lekarz jeden,
Co do pracy miał zacięcie:
"Będziem robić pani cięcie!"

Poród nabrał wnet impetu-
Bez wulgarnych epitetów,
Moja żona odjechała,
Choć się pewnie trochę bała.

Cięcie poszło bardzo sprawnie
(Dziś to nie jest tak jak dawniej),
Zaraz wjechał więc nasz Julek,
Śliczny-piękny i w ogóle!

Kangurzyłem go na klacie,
Dał się łatwo niańczyć tacie.
Choć gdy mama przyjechała,
Zaraz mi go odebrała.

Miała atut niewątpliwy:
Mleczny piersi raj prawdziwy!
Julek chciał iść w tą krainę,
Więc puściłem tam dziecinę.

Żona- chociaż wykończona,
Zaraz wzięła go w ramiona
I przecudnie wyglądała
Kiedy cyca mu dawała.

Tak szczęśliwa jest rodzina-
Powiększyła się o syna!
Jest już z nami: cały, zdrów.
Chcę go już zobaczyć znów!

EPILOG, tj. myśl przelotna:

Julku! Lędźwi mych owocu!
Leżysz goły na tym kocu
Walisz smółkę gdzie popadnie,
Sikasz, bździsz: a pachniesz ładnie.
Jesteś wielki, chociaż mały,
A chociaż różowyś cały
I masz szpony jak wampirek
Oraz zmarszczek nie wiem ile,
To i tak mój zmysł sceptyczny
Każe stwierdzić:

Jesteś śliczny!


Więcej takich na:
http://julek-rany.blogspot.com

Komentarze


ivilboy
   
Ocena:
0
Gratulacje! Zdrowia życzę małżonce i potomkowi:)
05-08-2011 00:27
Senthe
   
Ocena:
0
Wierszyki zabawne, rytmiczne - świetne. Mam nadzieję, że nie przytłoczy Cię nadmiar ojcowskich obowiązków i będziesz pisać dalej. :D

Poza tym - gratulacje. :)
05-08-2011 00:29
Repek
   
Ocena:
+1
Gratulacje i tutaj! :)
05-08-2011 01:02
Albiorix
   
Ocena:
0
gratulacje :)
05-08-2011 10:45
Królik
   
Ocena:
0
Gratulacje :)
05-08-2011 10:49
Rodriguez
   
Ocena:
0
Gratulacje :)
05-08-2011 11:00
karp
   
Ocena:
0
Gratsy raz jeszcze Tato ;)
05-08-2011 13:08
nerv0
   
Ocena:
0
Czy dorobienie się takiego miniaturowego pasożyta to naprawdę taka wielka frajda jest? Ech, młody jestem to może i tego nie rozumiem, ale na chwilę obecną szczerze współczuję ludziom, którzy doczekali się potomków. :)
05-08-2011 13:14
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Ale co tato? Mamie trzeba pogratulować, bo odwaliła kawał dobrej roboty!
Tata pewnie tylko stał z kamerą lub mdlał :D
Właśnie, ile waży "kawał dobrej roboty"?

Moje nowe siostrzyczki wypuszczone z linii produkcyjnej we wtorek, razem ważyły 5 kg.
05-08-2011 13:20
Kotylion
   
Ocena:
0
Gratulacje :)
05-08-2011 14:28
triki
   
Ocena:
0
Gratuluję i cieszę się, że już masz to za sobą. Ciąża Ci nie pasuje Kriszaku :D
05-08-2011 14:38

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.